W mroźny zimowy wieczór 1300 r., w małej wiosce w hiszpańskiej Galicji położonej na wysokości 1293 m n.p.m miał się do konać prawdziwy cud eucharystyczny. Na jednej ze znanych dróg pielgrzymkowych do sanktuarium św. Jakuba w Santiago de Compostella, kapłan celebrował mszę św. w kaplicy kościoła Santa Maria la Real. Nie przypuszczał, by ktoś oprócz niego zjawił się mszy świętej, gdyż śnieg i wiatr sprawiły, że dotarcie na nią stało się trudno dostępne.

Cud eucharystyczny

Ku jego zdziwieniu chłop o imieniu Juan Santín przebył jednak drogę ze wsi Baixamayor do O’Cebreiro, pragnąc przyjąć komunię. Przyszedł jak codziennie, jednak w tym dniu spóźniony. Według opowieści benedyktyński kapłan nie bardzo był zadowolony z jego obecności. Od dawna powątpiewał w rzeczywistą i substancjalną obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, a przybycie rolnika zmuszało go do większego wysiłku w odprawianiu Mszy Świętej.

Według opowieści, kapłan zapytał chłopa: tyle poświęcenia dla odrobiny chleba i wina?. W tym momencie konsekrowany chleb i wino stały się ciałem i krwią Chrystusa, przywracając wiarę kapłanowi. Zdumionemu kapłanowi oraz równie zadziwionemu rolnikowi wydawało się – co tradycja przeniosła do dnia dzisiejszego – że drewniana figurka Madonny, znajdująca się w kaplicy, pochyliła głowę w geście adoracji!

Naczynie z krwawym ciałem było wystawione na widok publiczny przez ponad sto lat. Wieść cudzie rozniosła się po świecie właśnie dzięki pielgrzymom przemierzającym Drogę Świętego Jakuba. Cudowny kielich i patena przechowywane są w kościele w O Cebreiro, gdzie znajduje się również mauzoleum, w którym obok siebie spoczywają szczątki owego kapłana oraz chłopa.

Pod koniec XV wieku królowa Izabella odbyła pielgrzymkę idąc do grobu świętego Jakuba, w trakcie której zatrzymała się właśnie w O’Cebreiro. Potwierdziła cud oraz nakazała wykonanie specjalnego kryształowego relikwiarza, w którym w ampułkach umieszczono Cudowną Krew z kielicha Cudu i Hostię Ciała z pateny. Relikwiarz objął też kielich i patenę. Legenda niesie, że ta arcykatolicka królowa zamierzała zabrać relikwie ze sobą, ale konie odmówiły posłuszeństwa.

Kielich z O’Cebreiro

Kościół Santa Maria la Real zbudowany przez mnichów benedyktyńskich na początku IX wieku, ewidentnie w iberyjskiej odmianie stylu romańskiego. Lecz z dawnego kształtu niewiele zostało. Niszczona kilkakrotnie przez pożary była za każdym razem odbudowywana. Składa się z trzech surowych naw, prostokątnej apsydy i dzwonnicy. Ale jeszcze większym skarbem jest to, co mieści się w kościele ów galicyjski Święty Graal. XII-wieczny kielich Cudu, z łacińskimi napisami: Hoc sacratur quo cuntis vita parabatur (To jest życie wieczne dla wszystkich). Na co dzień spoczywają zamknięte w relikwiarzu podarowanym przez królewską parę Izabelę i Ferdynanda.

Jest to ważne miejsce nie tylko dla pielgrzymów, ale i dla miłośników średniowiecznych tradycji i opowieści. Kiedy biedak z sąsiedniej wioski, przemoczony, głodny i spóźniony, wszedł podczas mszy do kościoła, ksiądz trzymający w ręku hostię pomyślał: „temu już żadna modlitwa nie pomoże”.

Wówczas chleb zamienił się w ciało, a wino w krew Chrystusa, bo na drodze zwykłych ludzi każdy jest równy wobec Boga. Ciekawostką jest fakt, że wizerunek kielicha z O’Cebreiro został uwieczniony został na herbie hiszpańskiej Galicji. A 8 września, obchodzony jest dzień patronki O’Cebreiro – Najświętszej  Marii Panny. Historia zainspirowała także Ryszarda Wagnera do napisania opery Parsifal. Cuda zdarzają się codziennie.